Sprzedam 5Ż za 2 kupony (na stanie 2 sztuki) 


Kupię bułanego Sleipnira do 40 kuponów.


Witaj u shaitan.


Regularnie poszukuję osób, które na swoim koncie uśmiercą 10 moich 30-letnich koni. Płacę 2 kupony. Warunki: wolny limit na uśmiercanie, chociaż 1 kupon na koncie, ok. 10 PD.
Jak to się odbywa? Wystawiam ci 8 koni za kupon - kupujesz jednego, uśmiercasz, kupujesz kolejnego i tak dalej. Gdy uśmiercisz 8, wysyłam ci 2 konie za 500 equus, które zabijasz dla siebie. Na koniec ja mam na koncie 8 kuponów, a ty 2 dodatkowe ;) 
Proszę, żeby pisały TYLKO OSOBY, KTÓRE WIEDZĄ O CO CHODZI. NIE POTRAFIĘ wytłumaczyć tego prościej niż powyżej i mam dość pytań pod tytułem 'yyy a czemu te konie za kupon, a nie za 500 equus?'...
NIE wystawię pierwszego konia za 500.


Jeśli koń nie jest wystawiony na sprzedaż, to znaczy, że nie chcę go sprzedać. 
Brak opcji 'do negocjacji' przy cenie konia znaczy, że cena nie jest do negocjacji. 
Nie oddam uczciwie kupionego przeze mnie konia/CR, którego przez pomyłkę wystawiłaś. 


Wystawię pierwsza, jeśli masz lepszy ranking od mojego/jesteś moderatorem/jesteś powszechnie znanym członkiem jednej z prestiżowych hodowli. Myślę, że o mojej uczciwości wystarczająco świadczy ranking, staż i poziom rozwinięcia konta. 


Nie chcę żadnych ofert - konkursów, sprzedaży, watah, sitterowania i tak dalej. Nie przyjmuję nieznajomych do znajomych, chyba że w czasie promocji. Nie kupuję kuponów w tej grze, więc nie pytaj ile pieniędzy 'zmarnowałam' na swoje konto. Nie założę drużyny ani do niej nie dołączę! Nie odpisuję na takie wiadomości. 
Nie życzę sobie kopiowania mojej prezentacji - jej części lub całości - bez powiadomienia mnie o tym. Jeśli nie potrafisz napisać czegoś własnymi słowami albo uważasz, że ja zrobiłam to lepiej i już koniecznie musisz skopiować jakieś zdanie czy większy kawałek tekstu, to po prostu zapytaj mnie o zdanie, zapewne nie będę miała nic przeciwko... Ale zawsze to milej wiedzieć, że ktoś kopiuje moją pracę za moją zgodą niż znajdować swoje teksty na prezentacjach graczy, z którymi nie zamieniłam nawet słowa. Poza tym, gdy coś się od kogoś pożycza, to pyta się najpierw o zdanie, prawda? ;]

Jestem na Howrse tylko i wyłącznie dla rozrywki, nie mam więc zamiaru użerać się z NIKIM kto mnie irytuje - spamowanie mi skrzynki bzdurami, naciągactwem i chamstwem równa się blokowi i zgłoszeniu :] Daruj sobie dziecinne płacze o samotnych bezrożkach, które oddałam do schroniska czy porównywanie ubijanych pikseli do prawdziwych koni, taki spam również zgłaszam. 

Jestem uczulona na chamskie, 'mroczne' dzieciuchy, którym się wydaje, że prowokując innych swoimi 'kontrowersyjnymi' poglądami i grając sarkastycznych, cynicznych, złośliwych i 'chorych psychicznie' (nawet nie wiecie co znaczy prawdziwa choroba psychiczna...) są w jakikolwiek sposób fajni. Nie, nie jesteście fajni :) Jesteście śmieszni i za kilka lat będziecie lać sami z siebie, na razie ja to robię za was :P Kłucie po oczach innych swoimi poglądami typu zamiłowanie do nazistów, morderców i innych psycholi, do innych rzeczy które większość uważa za złe i niepotrzebne, to zwykły żałosny trolling nastawiony na szokowanie i irytowanie innych - zwyczajna złośliwość, godna przedszkolaka, a nie was, uważających się za wielce dorosłych :] Cóż, to wskazuje kim są takie osoby :P Dorosły człowiek swoje poglądy zachowuje dla siebie, a przynajmniej nie chwali się nimi w grze o konikach 

Tak, jestem pełnoletnia i spędzam część wolnego czasu w grze o hodowli koni. Zauważyłam, że niektórzy mają z tym problem; uważają, że dorośli na howrse muszą nie mieć życia czy bardzo się nudzić, żeby tu przesiadywać. Najzabawniejsze jest to, że gracze 20, 30+, w tym 90% czołówki Howrse, ma pełnoetatową pracę, studia, rodzinę, różne hobby, zajęcia poza pracą - hodowle, prace dorywcze, wolontariaty, szkoły, kursy i tym podobne. I to oni podobno 'nie mają życia', w przeciwieństwie do czternastolatki, która po powrocie ze szkoły zasiada do komputera i siedzi przy nim do późnego wieczora, z krótką przerwą na obiad/kolację, realizując swoje życie towarzyskie na facebooku i howrse, do tego wpadnie jeszcze rano żeby sprawdzić, czy przypadkiem pogaduchy nie są otwarte, a potem idzie do szkoły i pięć minut przed lekcją odrabia pracę domową, bo przez nawał zajęć po szkole nie miała czasu zrobić jej wcześniej :') 

Zablokowanie mnie w środku rozmowy uważam za brak argumentów i strach z twojej strony; przyjmuję wtedy, że wygrałam dyskusję. Jedyne powody do blokowania to wyzwiska, spam i nieumiejętność zrozumienia słowa NIE. Nie mam zamiaru tłumaczyć przez godzinę czemu nie sprzedam ci boskiego konia za kupon, bo nie mam na to czasu ani chęci. NIE oznacza NIE, kolejne twoje wiadomości traktuję jako SPAM, a wtedy - blok. Nigdy jednak nie zablokuję nikogo w czasie normalnej, sensownej dyskusji, choćbyśmy się ze sobą nie zgadzali i kłócili.



Jestem 24-letnią kobietą, pracuję, jeżdżę konno od 9 lat, jestem wolontariuszem w schronisku dla zwierząt i uwielbiam koty.